Sunday, October 27, 2024

 

Osiem funtów wody i garść węgla, wapnia, azotu, siarki, fosforu, potasu, żelaza. Urodziłaś osiem funtów wody i dwa popiołu. A każda kropla tego twojego dziecka była parą chmu­ry, kryształem śniegu, mgłą, rosą, zdrojem, mętem kanału miejskie­go. Każdy atom węgla czy azotu wiązał się w miliony połączeń. Tyś tylko zebrała to wszystko, co było...

Ziemia zawieszona w nieskończoności.

Bliski towarzysz - słońce - pięćdziesiąt milionów mil.

Średnica drobnej ziemi naszej to tylko trzy tysiące mil ognia z cienką na dziesięć mil skorupą ostygłą.

Na cienkiej skorupie wypełnionej ogniem, wśród oceanów — rzu­cona garść lądu.

Na lądzie, wśród drzew i krzewów, owadów, ptactwa, zwierząt -mrowią się ludzie.

Wśród milionów ludzi urodziłaś jeszcze jedno - co? - źdźbło, pyłek - nic.

Takie to kruche, że je zabić może bakteria, która tysiąc razy po­większona jest dopiero punktem w polu widzenia...

Ale to nic jest bratem z krwi i kości fali morskiej, wichru, błyska­wicy, słońca, drogi mlecznej. Ten pyłek jest bratem kłosu, trawy, dębu, palmy - pisklęcia, lwiątka, źrebaka, szczenięcia.

Jest w nim, co czuje, bada — cierpi, pragnie, raduje się, kocha, ufa, nienawidzi — wierzy, wątpi, przygarnia i odtrąca.

Ten pyłek ogarnie myślą wszystko: gwiazdy i oceany, góry i prze­paście




No comments:

Post a Comment